JAK BYĆ BOGATYM?

Ostatnio często spotykam się z ludźmi, którzy tylko to pozorują. Ale po co? Żeby zabłysnąć w towarzystwie? Pochwalić się co to nie ja? Ten wpis nie jest o tym, jaka droga nas czeka do bycia bogatym tylko tego czego powinniśmy unikać mając już olbrzymie pokłady finansowe.

Osobiście irytują mnie tacy ludzie, sam wolę osoby zrównoważone, które wiedzą czego chcą, są pewne siebie i potrafią powiedzieć prawdę, nawet tą brutalną. Są po prostu bezpośredni. Każdy oczekuje prawdy jednak nie każdy jest na nią gotowy. Taki paradoks. 

Mam kilku znajomych, którzy są bogaci, a raczej ich rodzice przez co obnoszenie się z tym jest jeszcze bardziej niesmaczne, gdyż nic jeszcze nie osiągnęli.  Nie zdziwi mnie, jak kiedyś się spotkamy i zauważę, że po wszystkich pieniądzach został tylko arogancki styl.

Mimo to pośród tych bogaczy był jeden cichy, miły i skromny kolega. Dopiero po kilku latach znajomości dowiedziałem się, że połowa naszego miasta jest w jego rękach. Od nieruchomości, ośrodki medyczne po restauracje. Właśnie takiego typu znajomości oczekuje każdy z nas. Nie czujemy się wtedy przytłoczeni tym, że ktoś może pozwolić sobie na coś więcej. Zapewne znacie to uczucie, gdy imprezujecie z bogatszym kolegą i namawia Cię do kupna jeszcze jednego, nie wiedząc, że nie stać Cię na to. W końcu myśli, że każdy jest na równi z finansami skoro imprezujemy razem z nim.

Podsumowując, bycie bogatym nie daje żadnych przywilejów do bycia chamem lub patrzenia na kogoś z góry. W końcu na zewnątrz można ładnie wyglądać, ale co po tym, gdy wewnątrz znajduje się śmietnisko.

Ale co ja tam wiem…

Opinia innych

Rada 1.

          Często w Naszym życiu natrafiamy na negatywne komentarze na swój temat. Jest to nieodłączna część społeczeństwa, która od zawsze rani ludzi i często opinia innych śmieci, lecz tych bezwartościowych (czytaj wpis poniżej) ogranicza Nas do tego stopnia, że przestajemy być pewni siebie, a co za tym idzie ciężko nam osiągnąć pewne życiowe cele. Jestem w stanie powiedzieć, że tylko głupi człowiek nie przejmie się opinią na swój temat, dlatego nie powiem Ci, że masz to zignorować, bo nie da się tego zrobić. Każda negatywna opinia o Nas powinna dać nam do myślenia i zastanowienia się czy faktycznie tak nie jest, i czy nie powinniśmy zmienić czegoś, czego możemy nie widzieć patrząc przez pryzmat naszego egoizmu. Bycie wartościowym człowiekiem polega na kompromisach, co za tym idzie opinię innych ludzi powinniśmy traktować z dystansem, ale również wyciągać z niej wnioski. W końcu nie każda negatywna opinia jest kłamstwem.

          Za mną jest już wiele takich sytuacji i wiem, że najlepszym sposobem na pokonanie takiego wroga i upokorzenie go, nie jest odwdzięczenie się tym samym i wpisaniu go na dożywotnią listę wrogów, a pokazanie mu oraz innym ludziom dookoła jak bardzo nasz oponent się mylił. W takiej sytuacji wychodzimy obronną ręką i zdobywamy szacunek ludzi, którzy wcześniej kierowali się jego słowami, a on sam wychodzi na kogoś niewiarygodnego i niewartego zaufania. Tym prostym sposobem podnosimy swoją samoocenę i mamy pewność, że nikt więcej tak o nas nie powie, bo każdy już przecież wie, że to nieprawda.

Ale co ja tam wiem…

Życie śmiecia. Wstęp

Czemu „Życie Śmiecia?”, odpowiedź jest banalnie prosta, każdy z Nas jest śmieciem. Może jest to pogląd dosyć kontrowersyjny, jednak bardzo prawdziwy. Każdy z Nas kłamie, robi złe rzeczy, często wykazuje się skrajnym egoizmem. Nie ma w tym nic złego, tacy jesteśmy, a nasze społeczeństwo warunkuje to już od dziecka. Ja jestem śmieciem, Ty jesteś śmieciem, wszyscy nimi są. Chcemy coś osiągnąć, jednak nie zawsze mamy do tego możliwości… bzdura, zawsze mamy możliwości, ale tylko przy odpowiedniej motywacji. Tą motywacją powinna być chęć samorealizacji, nasze własne cele i branie przykładu z autorytetów i nie mówię tu o sławnych gwiazdach, one też są śmieciami, tylko większość z nich urodziła się w złotym śmietniku w przeciwieństwie do mnie, czy do Ciebie. Najlepszym motywatorem do działania powinien być uciekający czas. Dbajmy o siebie, bądźmy dobrymi ludźmi, ale w odpowiednich sytuacjach, uczmy się z dnia na dzień ( i nie mówię tu o całkach z matmy), a wtedy będziemy wartościowymi śmieciami. Tak, nadal śmieciami..

Ale co ja tam wiem…